Adwent z Maryją

https://images.unsplash.com/photo-1467514719471-f767c628d857?dpr=1&auto=format&fit=crop&w=1500&h=NaN&q=80&cs=tinysrgb&crop=

Chociaż wpoświęcamy jej w Kościele calutki maj i październik, dla mnie najpiękniejsza jest właśnie teraz – w Adwencie. Największa bohaterka tego grudniowego zamieszania – młoda dziewczyna z Nazaretu, która odważyła się nosić w swoim łonie Syna Bożego.

Kocham Maryję za jej delikatność – za to że wtrącała wszędzie swojej racji, za to, że tak wiele jest w Biblii jej milczenia, za to że nie chciała mieć ostatniego słowa i opinii na każdy temat. Za to, że wystarcza jej to, co proste.

Kocham Maryję za to, że była taka szalona. To była dziewczyna, która na każdy pomysł Boga mówiła TAK, TAK, TAK. I kurcze, przecież to nie było normalne! Tak całkiem po ludzku – to wszystko co wydarzyło się w jej życiu było nieodpowiedzialne, nieracjonalne i nieekonomiczne. Totalnie kłóciło się z wizją, jaką wszyscy od nas oczekują – szczęśliwe dzieciństwo, spokojne dojrzewanie, poukładane relacje. Nie oszukujmy się – Bóg zrobił jej w życiu bałagan (i to niezły), ale jestem na milion procent pewna – ona była z tym szczęśliwa i śmiała się światu w twarz, kiedy myślała jakie cuda ma pod ręką. I chociaż ten boski plan nie nadaje się do poważnego CV to daje nadzieję – nie wszystko musi wyglądać perfekcyjnie, żeby było święte.

Kocham Maryję za jej cierpliwość. Na palcach jednej ręki mogę policzyć ludzi, którzy są cierpliwi i to na pewno nie jestem ja. Maryja wiedziała że WARTO czekać. Że czasami czekanie jest konieczne. I potrzebne. I że jak się go nie nauczymy, to później może być za późno.

Kocham Maryję za to, że ona wcale nie była kobietą sukcesu. Ona wiedziała – to nie o sukcesy ani o pieniądze w życiu chodzi. I że to ludzie są skarbem, o który warto walczyć. Kariera i występy są fajne, ale to miłość powoduje szybsze bicie serca.

Jak nie wiecie, w którą stronę iść w ten Adwent, to zostańcie z Nią. I patrzcie jaka Ona jest piękna, a jaka mądra! Strasznie ją kocham. Bądźmy jak Maryja, proszę.

Jedna myśl nt. „Adwent z Maryją

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *