Archiwa kategorii: Bez kategorii

Adwent z Maryją

https://images.unsplash.com/photo-1467514719471-f767c628d857?dpr=1&auto=format&fit=crop&w=1500&h=NaN&q=80&cs=tinysrgb&crop=

Chociaż wpoświęcamy jej w Kościele calutki maj i październik, dla mnie najpiękniejsza jest właśnie teraz – w Adwencie. Największa bohaterka tego grudniowego zamieszania – młoda dziewczyna z Nazaretu, która odważyła się nosić w swoim łonie Syna Bożego. Czytaj dalej

twarze

https://images.unsplash.com/photo-1442570356633-6f94cdd73a48?dpr=1&auto=format&crop=entropy&fit=crop&w=1500&h=994&q=80&cs=tinysrgb

Już od kilku lat, w sezonie jesień-wiosna, spędzam niemal każdego dnia sporo czasu w komunikacji miejskiej. Bez względu na to, co widzę za oknem i w jakim jestem humorze, decyduję się spędzić kolejne chwile swojego życia w podróży, z ludźmi, których w ogóle nie znam. I czasem, kiedy już nie mam siły otwierać kolejnej książki, patrzę w ich twarze. Czytaj dalej

przyjaciel

Mam dla Ciebie dziś historię. Prawdziwą historię nie z tej ziemi! Dziś opowiem Ci o moim Przyjacielu.

Wszystko zaczęło się jeszcze przed moim narodzeniem – wymyślił sobie, że powstanę i zrobił wszystko, żeby tak się właśnie stało. A kiedy już się pojawiłam, opiekował się mną od pierwszych moich dni.

Jest odpowiedzialny za każdy mój mały wielki sukces, za wszystkie dobre pomysły, za mój charakter i za moje działania. Każdego dnia przypomina, żebym była lepsza niż wczoraj. Dopinguje. Nie pozwala mi się poddać.

Codziennie udowadnia mi, że mogę znaczniej więcej, niż mi się wydaje. Idzie ze mną do szkoły i chyba powinnam podpisywać się z nim na sprawdzianach, bo nie wiem, co bez niego bym czasem na nich uczyniła. Udowadnia, że ciężka praca się opłaca, bo daje namacalne efekty, z których później będę się cieszyć. Choć od porażek chce mnie trzymać z daleka, wie, że na swoich błędach uczę się najszybciej – więc kiedy może, stara się mi je jak najlepiej złagodzić, żebym mogła choć łagodnie wylądować, kiedy szybko będę spadać w dół.

Podsuwa mi pod nos niesamowitych ludzi. Zaskakuje mnie swoją dobrocią i hojnością, nieraz tak bardzo, że nie potrafię uwierzyć, że to się dzieje naprawdę! Umie zmienić każdy tragiczny dzień w radość doskonałą, każdą burzę w słońce.

Zawsze jest blisko, więc w każdej chwili mogę mu powiedzieć, że trochę się boję. Że świat dorosłych czasem mnie przeraża. I że wcale nie jest tak łatwo, jak myślałam. I On wtedy mówi mi, że przecież nie jestem sama. Że przecież mnie trzyma za rękę. A kiedy biegnę za szybko, przypomina, żebym zwolniła. Zatrzymała się i popatrzyła, jaki świat jest piękny.

Lepiej niż wrodzona intuicja pomaga wybierać dobro i walczyć dobrem. Uczy pokory, bo sam jest najpokorniejszy. Daje światłość, kiedy wokół panuje ciemność, rozświetla mroki listopadowe nadzieją. Rozpala do dawania siebie światu. Inspiruje. Pociesza i rozśmiesza, bez łaskotek.

Czasem po prostu jest. Blisko. Czuję go za moimi plecami, wierzę, że nie spuszcza mnie z oka.

Duch Święty. Święty Pocieszyciel.

Nieustannie jest, choć nie wszyscy go widzą. Czuwa. Również przy Tobie +

skarb

nature, fashion, person, woman

Można przeżyć całe życie i ani na chwilę nie zdawać sobie sprawy, jak bardzo wyjątkowym i niesamowitym człowiekiem się jest. Można mieć wszystko i ciągle tęsknić do tego, czego nie da się kupić. Można otaczać się wszystkim, co najpiękniejsze, a w środku wciąż mieć pustkę.

Chciałabym coś Ci powiedzieć – jesteś skarbem. Prawdziwym skarbem w oczach Boga.

Jesteś stworzony perfekcyjnie – On się nie myli! Nie ma w Tobie nic zbędnego ani nic, co przeszkodziłoby Ci w drodze do świętości. Bóg ukochał Cię tak bardzo, że stworzył na swój obraz i podobieństwo – masz w sobie cząstkę bożej obecności!

Wszystko co w Tobie nieidealne – jest piękne. Bo tacy nieidealni jesteśmy najfajniejsi!

Jesteś stworzony z miłości. I powołany do miłości! Do czynienia wielkich i pięknych rzeczy – takich, w których zostawiasz swoje serce. Do robienia tego, co kochasz. I przecież sam najlepiej wiesz, co to jest.

Bo żebyś mógł dzisiaj żyć, ktoś musiał bardzo Cię ukochać.

Jesteś stworzony nieprzypadkowo. Bóg chciał, żebyś się urodził i myślał o Tobie nieustannie. I wciąż to robi! Jesteś jego oczkiem w głowie i prawdziwym skarbem – potrafisz w to uwierzyć?

O nic się nie martw – On czuwa nad Tobą.

Przestań myśleć, że jesteś nieudany, beznadziejny i nic z Ciebie nie będzie. To wszystko, czym zostajesz codziennie obdarowywany w obfitości to dopiero skarb!

halo halo – jesteś cudem!

podnieś głowę do góry – zostałeś stworzony by patrzeć w Niebo +

nie jestem sam

https://images.unsplash.com/photo-1428604467652-115d9d71a7f1?q=80&fm=jpg&s=794db4adae7cd389b1133e5edb667b9a

Od kiedy się urodziłeś, wokół Ciebie wciąż krążą różni ludzie. Ludzie, którzy Cię karmią, bawią, uczą, wychowują, przytulają, nieraz obrażają, wkurzają, niszczą, ale i wspierają czy budują. Ludzie, którzy Cię kształtują, nadając Ci wyraźny charakter, który będzie Cię identyfikował i zostanie z Tobą do końca życia. Zdałeś sobie kiedyś z tego sprawę?

Ej, ale to nie koniec. Ty też masz ogromny wpływ na tych, którzy są obok Ciebie.

Nie jesteś gorszy niż inni, ale nie jesteś też lepszy. Jesteś wyjątkowy, niesamowity, jedyny w swoim rodzaju, ale podobnie jak każda istota obok – wszyscy zostaliśmy stworzeni z tej samej, największej Miłości. Dostałeś cudowny dar – życie i zobacz, nie jesteś jedyny! I coś jeszcze Ci zdradzę: każdy chce z niego korzystać jak najpiękniej, serio.

Matka Teresa z Kalkuty miała na istnienie tylko jeden sposób: kochać z całych sił. Ojciec Maksymilian Maria Kolbe pokazał, że jest w stanie z Bożej miłości za drugiego człowieka oddać życie. Franciszek zaś odrzucił wszystko co miał, by iść i nieść pomoc najsłabszym.

Zarówno ich, jak i rzeszę im podobnych, zaprowadziło to prosto do Nieba, do świętości i wiecznej Radości. Myślę, że można im wierzyć, sądzę, że to sprawdzone sposoby!

Kiedy czasami zdarzy Ci się pomyśleć, że jesteś samotną wyspą, dobrze się najpierw rozejrzyj. A potem przestań już tyle myśleć, tylko zacznij kochać! Przebaczać, szukać uśmiechu, znajdować swoją drogę do świętości.

jesteś do tego powołany!