zmieniam perspektywę

https://images.unsplash.com/photo-1434077471918-4ea96e6e45d5?format=auto&auto=compress&dpr=1&crop=entropy&fit=crop&w=1366&h=1026&q=80

Olśniło mnie dzisiaj i przez chwilę poczułam się jak Pomysłowy Dobromir, któremu żarówka zaświeciła się nagle nad głową. JUŻ WIEM co z tym Wielkim Postem jak, dlaczego i po co. I to jest totalnie niesamowite.

Czasem jest tak, że tak bardzo zapatrzymy się w naszą niemoc, nieudolność, beznadziejność, biedę i rozpacz, że w ogóle nie widzimy ile piękna i dobra mamy wokół. Kiedy skupiamy się tylko na swoich słabościach, nie mamy czasu zauważać słabości innych ludzi. I jaki jest tego skutek? Złość, rozdrażnienie i użalanie się nad swoim własnym losem.

Czy to jest dobre? Nie. Czy coś zmienia? Absolutnie nic.

Tymczasem Chrystus, ukryty w Najświętszym Sakramencie, ale nie tylko – również w drugim człowieku, w ciszy, w pracy, w obowiązkach – jest i przypomina, że On umarł na krzyżu, a potem zmartwychwstał również za Ciebie. I pragnie żebyś i Ty stał się niesamowitym i absolutnie szczęśliwym człowiekiem, który żyje po to aby kochać. To ON zmienia perspektywę mojego myślenia, ON pokazuje mi ile dróg stoi przede mną otworem.

Chyba pierwszy raz w życiu tak bardzo się na Wielki Post cieszę. Chciałabym przeżyć go z Nim i z Nim zmienić perspektywę patrzenia na moje życie, na moją przyszłość i na moją teraźniejszość.

Jestem pewna, że kiedy zacznę patrzeć na to tak jak On, zobaczę niewiarygodne cuda. Zacznę już jutro – od spowiedzi.

To co, przyłączacie się? +

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *